Nie ma jednej odpowiedzi, ale jest jedna rzecz, która rozstrzyga niemal wszystko: czy trzymają Państwo obraz, czy odbitkę z nakładu. Poniżej to, co da się sprawdzić samodzielnie, i realne wyniki z publicznych archiwów aukcyjnych — z podaniem źródła przy każdej kwocie.
Ta strona nie służy sprzedaży. Nie mam nic na zbyciu — kupuję.
Różnica między tymi dwiema rzeczami to na rynku Nowosielskiego różnica kilkusetkrotna, i żaden inny czynnik nawet się do niej nie zbliża. Litografia z nakładu trzystu egzemplarzy osiągnęła w Krakowskim Domu Aukcyjnym 4 200 zł. Najwyższy wynik dla obrazu olejnego w archiwum DESA Unicum to 1 400 000 zł. To ten sam artysta i ta sama ręka — ale dwa zupełnie różne rynki.
Dlatego zanim zaczną Państwo szukać porównań, warto ustalić jedno: czy praca jest malowana (olej, akryl, tempera — farba leży na powierzchni, widać fakturę pędzla), czy drukowana w nakładzie (serigrafia, litografia — powierzchnia jest płaska, a gdzieś na marginesie znajdzie się ołówkowy numer).
Prace na papierze — rysunki, gwasze, akwarele — leżą pomiędzy tymi biegunami i wycenia się je indywidualnie. W analizie rynku Nowosielskiego za lata 1991–2013 obrazy stanowiły około 62% sprzedanych prac, a prace na papierze blisko 30%.
Powyższe kwoty to konkretne, publicznie ogłoszone wyniki konkretnych prac — nie widełki dla każdego obrazu i nie obietnica. Wyniki olejne pochodzą z czołówki zestawienia jednego domu aukcyjnego, a więc z górnego krańca rynku; prace słabsze, mniejsze albo o trudniejszej proweniencji schodzą znacznie niżej i często nie znajdują nabywcy wcale.
Sens tej listy jest inny: pokazać, w jakim rzędzie wielkości się Państwo poruszają, zanim ktokolwiek złoży ofertę. Jeżeli mają Państwo grafikę, a ktoś mówi o setkach tysięcy — coś się nie zgadza. Jeżeli mają Państwo duże płótno z lat siedemdziesiątych, a ktoś proponuje kilkanaście tysięcy — również.
Proszę porównywać zawsze z pracą podobną: ta sama technika, zbliżony format, zbliżony temat, zbliżony okres. Cztery archiwa poniżej pozwalają to zrobić samodzielnie i bez pośrednika.
To najczęstsze nieporozumienie przy pierwszej rozmowie o sprzedaży. Kwota, która trafia do prasy, jest ceną z opłatą aukcyjną — doliczaną kupującemu ponad cenę młotka. Różnica bywa znaczna i widać ją na jednym dobrze udokumentowanym przykładzie: „Monografia Nieznajomej” z 1979 roku poszła w Agra-Art za 877 000 zł, ale cena młotka wyniosła 710 000 zł.
Od tej ceny młotka sprzedający płaci jeszcze własną prowizję domu aukcyjnego, a jeżeli praca wymaga konserwacji lub ekspertyzy — także te koszty. Do tego dochodzi czas: od przyjęcia pracy do wypłaty mija zwykle kilka miesięcy, a jeżeli obiekt nie sprzeda się za pierwszym razem, cykl zaczyna się od nowa.
Nie piszę tego, żeby zniechęcić do aukcji. Piszę, żeby porównanie obu dróg było zrobione na tych samych liczbach.
Przy odbitce niemal cała wartość zawiera się w ołówkowym dopisku na marginesie. Warto go odszukać, zanim zaczną Państwo szukać porównań.
57/300 — egzemplarz pięćdziesiąty siódmy z nakładu trzystu. Duży nakład, najniższy przedział; to właśnie ta odbitka osiągnęła 4 200 zł.
II/2/30 — oznaczenie serii i egzemplarza w nakładzie trzydziestu. Nakład mały, wynik wyraźnie wyższy: 7 000 zł.
e/a — épreuve d'artiste, egzemplarz autorski spoza numerowanego nakładu. Takich odbitek jest zwykle kilka i bywają wyceniane najwyżej w obrębie grafiki: przykład powyżej to 21 000 zł.
Brak jakiegokolwiek oznaczenia nie przesądza sprawy, ale wymaga ostrożności — reprodukcje offsetowe z albumów i katalogów bywają oprawiane i po latach mylone z grafiką warsztatową.
Trzeba powiedzieć wprost: nie ma dziś instytucji wydającej wiążące potwierdzenia autentyczności prac Nowosielskiego. Fundacja Nowosielskich, założona w 1996 roku z inicjatywy Zofii i Jerzego Nowosielskich, w rejestrze organizacji figuruje jako podmiot, który zakończył działalność.
W praktyce zostają dwie rzeczy. Pierwsza to proweniencja — wszystko, co wiąże pracę z konkretną osobą i datą: rachunek, korespondencja, zdjęcie z wnętrza, katalog wystawy, zapis w spadku. Druga to ocena ekspertów domu aukcyjnego, który przyjmuje obiekt do sprzedaży; dom, który przyjmuje pracę, w istocie ręczy za nią swoją reputacją.
Warto też wiedzieć, w jakim otoczeniu się to dzieje. Na polskim rynku najczęściej podrabiane są prace artystów, których na rynku brakuje — a skala bywa zaskakująca: wśród 87 obrazów odzyskanych po kradzieży u poznańskiego kolekcjonera w 2016 roku autentyczne okazały się cztery.
Dlatego prośba, która brzmi nieintuicyjnie: proszę nie usuwać niczego z odwrocia. Nalepki, pieczątki, numery inwentarzowe, stary papier pakowy i napisy ołówkiem bywają jedynym dowodem historii pracy.
Do wstępnej rozmowy — mojej albo z dowolnym domem aukcyjnym — wystarczy komplet, który da się zrobić telefonem przy oknie, bez lampy błyskowej.
Co sfotografować: całość pracy na wprost, kadr wypełniony obiektem; sygnaturę; ołówkowy numer nakładu, jeśli jest; całe odwrocie; blejtram lub krawędź papieru pod kątem; wszelkie uszkodzenia z bliska.
Co napisać: wymiary samej pracy w centymetrach bez ramy (i osobno z ramą, jeśli to możliwe), technikę, jeżeli jest Państwu znana, oraz wszystko, co wiadomo o pochodzeniu — od kogo, kiedy, w jakich okolicznościach. „Od babci, wisiał od zawsze” to też informacja i bywa ważniejsza, niż się wydaje.
Odpowiadam w ciągu 24 godzin, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi: to jest warte więcej, niż jestem gotów zapłacić, i lepiej wystawić to na aukcji.
Wszystkie cztery archiwa są publiczne i bezpłatne. Nie trzeba mnie o nic pytać, żeby się w nich rozejrzeć — i szczerze do tego zachęcam przed jakąkolwiek rozmową o sprzedaży.
Największe archiwum wyników dla Nowosielskiego, z technikami i wymiarami przy każdej pozycji.
Wyniki licytacji z pełnymi opisami katalogowymi, sięgające lat dziewięćdziesiątych.
Najlepsze źródło dla grafiki i prac na papierze — z estymacją i ceną młotka.
Wyszukiwarka zbierająca wyniki z wielu domów aukcyjnych naraz — dobra do porównań.
Najwyższy pułap ceny i pełna jawność wyniku. Kosztem: prowizja, kilka miesięcy oczekiwania, ryzyko braku sprzedaży i konieczność przejścia oceny eksperckiej.
Jedna rozmowa, płatność od razu, bez prowizji i bez czekania na termin aukcji. Kosztem: cena bywa niższa niż górny wynik aukcyjny za pracę wybitną.
Przy pracy naprawdę dobrej — dużym płótnie z rozpoznawalnym tematem — aukcja zwykle da więcej i tak właśnie mówię. Przy grafice i pracach na papierze różnica bywa mniejsza niż koszt całej procedury.
Każda kwota na tej stronie pochodzi z publicznie ogłoszonego wyniku aukcyjnego. Nic tu nie jest szacowane ani uśredniane — jeżeli czegoś nie dało się potwierdzić u źródła, nie ma tego na stronie.
• Wyniki obrazów olejnych: DESA Unicum — Jerzy Nowosielski
• „Monografia Nieznajomej”, cena młotka i cena z opłatą: Agra-Art
• Wyniki grafiki: Krakowski Dom Aukcyjny
• Struktura rynku 1991–2013: Rynek i Sztuka
• Status Fundacji Nowosielskich: spis.ngo.pl
• Skala falsyfikatów na rynku: Strefa Inwestorów, 2 maja 2019
Ceny aukcyjne zmieniają się. Stan na wrzesień 2026.
Jestem kolekcjonerem prywatnym z Warszawy. Nie jestem galerią, marszandem ani domem aukcyjnym i nie prowadzę działalności pośrednictwa. Kupuję do własnego zbioru, bezpośrednio od właścicieli.
Ta strona nie jest ofertą sprzedaży ani usługą wyceny. Jest tym, czego sam szukałem, kiedy zaczynałem: zebranymi w jednym miejscu, sprawdzalnymi liczbami i wskazaniem, gdzie sprawdzić resztę.
Zapytanie nie zobowiązuje do niczego. Jeżeli po rozmowie zdecydują się Państwo na aukcję, to również jest dobry wynik.
Wyślij zdjęcie i opis. Odpowiadam w ciągu 24 godzin.